Nakręcona jestem i to mocno, spotkaniem wolontariuszy – trenerów mojej ulubionej organizacji. Zawsze tak mam, że się nakręcam i spać nie mogę potem.

Dużo jest rozmów, zajęć, wprowadzono nowość – mini-wykłady. Wygłosiłam dziś taki, o streotypach i ich kształtowaniu się, a także niwelowaniu. Drugi, bardzo ciekawy wykład K. o akulturacji. Jutro będą też dwa , o głodzie w krajach Trzeciego Świata, a także dostępie do wody pitnej. I o procesie grupowym.

Jestem zadowolona, chociaż zmęczona i zdecydowanie potrzeba mi debriefingu. Na razie w ramach debriefingu popijam sobie coś dobrego i zdecydowanie procentowego. Mniam. ;)))