merigold blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2007

…więc se dwa malutkie ulepiłam.

Glina ma ładny zapach, w szamotowej wyłażą takie malusie kamyczki-jak grubsze ziarnka piasku. Łapiesz garść, robisz wałeczek, nalepiasz, wygładzasz, wygładzasz, kształtujesz, formujesz. Pięknie.

A potem spokój taki w myślach.

Usłyszałam go dwa tygodnie temu. Oddychał. Po prostu spokojnie, równo oddychał. Za ChRL nie mogłam dojść, w którym to miejscu, dźwięk był niestabilny, nie mogłam znaleźć. Oddychał, niech oddycha, w końcu nic to złego, krzywdy mi nie robi, nie bałam się nawet jakoś przesadnie

Dziś wreszcie znalazłam. Siedzi w komputerze Lwicy, nazywa się wiatraczek od procesora.

Czy to trzeba leczyć, czy można jeszcze poczekać?

Sobota – to już lepiej. Tzn oczywiście jasne, że ja czekam na piątek lub sobotę i wystąpienie poprzedniej soboty jeszcze raz odwlekłoby to o parę dni. Niemniej mam ochotę na jeszcze dzień choćby luzu.

A dziś swięty spokój – pies, zakupy, książka, przyjaciółka, znów książka, film, a teraz ggadanie z P., szanty i Warsaw Libre (czyli cola nadziewana wódką wedle określenia znajomego Niemca :)

Jutro Dzień Telefonów.

Właściwie powinno być w punktach, bo tylko punkty zdyscyplinują mój rozbiegany umysł. Albowiem dzisiaj spotkałam się z Prawdziwymi Marketoidami i popadłam w zachwycenie.

1. Cóż to jest ROLAP? To taki plakat, który ja, niewierna, próbowałam nazwać takim rozwijanym plakatem

2. Odpowiedź na pytanie o to, co oznaczają „głębokie analizy rynku” brzmi: Moje własne przemyślenia i rozmowy ze znajomymi, oczywiście w skrócie, bo kiedy pan W. mi to opowiadał, trwało około 10 minut.

3. Sztuczka marketingowa, inaczej TRIK, to rozmawianie o ofercie z osobą upoważnioną do podejmowania decyzji w zakresie, jaki nas interesuje.

4. Inną sztuczką marketingową jest rozumienie sytuacji sprzedaży w kontekście dobry policjant, zły policjant. Polega to na tym, że my jesteśmy dobrym policjantem, bo chcemy sprzedać, a oni są złym policjantem, bo nie chcą kupić.

5. A jeszcze inną sztuczką marketingową, inaczej TRIKIEM, jest powiedzenie klientowi, że jego reklamy będą dostępne w miejscu X przez jakiś czas bez ograniczeń, podczas gdy tak naprawdę będzie ich 20 egzemplarzy i ani jednego więcej.

6. Nie wiem już, czy jest TRIKIEM czy nie zaproponowanie przejścia na ty obcej, dorosłej, zapewne ponaddwukrotnie młodszej kobiecie, z którą łączy nas (inną kobietę) nader luźna współpraca przy danym projekcie. Dodajmy: po dwugodzinnej znajomości.

W sumie – po tych dwóch godzinach byłam zmęczona i nie mogłam domyć rąk, ciągle zdawało mi się, że są brudne. Długo potem, po prysznicu, piwie, piwie i piwie i wreszcie po wygadaniu wszystkiego mojemu mądremu P., który niejedno widział i niejedno już przetrwał stwierdziłam, że prawdziwe jest to, że przy dolinie rzecka płynie. Nic poza tym i nic innego.

I dalej słucham przyśpiewki o liściach na jaworze i kogo kocham, daj mi Boże.

I nadziwić się nie mogę jak to jest, że Ars Nova tak cudnie gra, lekko jak pióreczko, że wydaje się, jakby się człowiek sam w niebo unosił. Flety i smyki i głos, niby to takie proste, niby takie arystokratyczne, niby takie nowe, niby tak dawne, że serce w nich odpoczywa.

I zaprawde powiadam Wam, to jest moja religia, a jej credo to słowa Haendla: Music has the power to restore health to our souls.

And I don’t give a damn about my reputation, cytując piosenkę i tytuł mojego ulubionego bloga. Może iście jestem naiwna, egzaltowana czy whatever. Ale nie ma nic lepszego niż piękna muzyka – nawet piękny seks jest do niej podobny.

A było tak: święty spokój, dobry film, spotkanie z S. i V., niedzielny spacer, Simsy oczywiście… najlepsze, że dwa dni z kawałkiem byłam z P.

Mrrr

Zachwyt

2 komentarzy

Przy dolinie rzecka płynie
Syroki liść na kalinie.

Jesce syrsy na jawoze,
kogo kochom, daj mi Boze.

Ty chłopaku, ty som jeden
Z to Maryno to sie nie zeń.

Było nie jo przedtem ganieć
Jekem sie zacynał raić.

Teraz mi jej nie zgonicie
Bom gadali rozmaicie.

Apolonia Nowak i Ars Nova. Wyobraźcie sobie połączenie barokowej capelli z białym głosem sześdziesięciolatki z Kurpiów. Wymiata. Normalnie wymiata, nie myślałam, że jakakolwiek ludowizna tak mnie zachwyci. A tu energia w tym taka, że od razu ciepło i dobrze. Flety barokowe rozmawiają sobie ze smyczkami, a na tym tle piosenka pogodna (za zapis tekstu nie ręczę, Apolonia Nowak mazurzy bardzobardzo).

Inkryminowany kawałek do ściągnięcia legalnie stąd – wymiata, nie? ;)

1534XX 0:18:59
czesc, jestem 20-letnim studentem z warszawy. szukam dziewczyny, która lubi dominować nad facetem (lubi mu rozkazywać, dawać mu lanie, wiązać i ogólnie niż rządzić). nie koniecznie chodzi mi o seks, ale jesli ty chcesz to nie ma problemu. gwarantuje 100 % dyskrecji. możesz być z koleżanką. czy jesteś chętna ??
Merigold 0:19:15
bardzo! możesz mi odkurzać mieszkanie co drugi dzień, raz na miesiąc myć okna, prasować ciuchy… a, i zmywać gary, bo mi się nie chce.
Merigold 0:19:20
…i mojej koleżance też!

…zapadła cisza… :)))

Wniosek: nie ma takiego zboczenia, którego nie da się szybko wyleczyć propozycją ciężkiej, fizycznej pracy. Polecam tę informację pod rozwagę (p)osłom LPR.

Specjalne podziękowania składam Motylej, która zainspirowała mnie jedną ze swoich notek do rozważenia problemu wykorzystania mężczyzn pragnących dominacji do prostych prac domowych.

1. Christmas with the Mantovani Orchestra (K. – oficjalne i publiczne dzięki, jako że prywatne już były ;))
2. Nightwish, Wishmaster
3. Celine Dion, D’eux
4. Sting, Songs from the Labyrinth

Jestem prawdziwą postmodernistką, nieprawdaż…

No może niekoniecznie. Na melodię „Always look at the bright side of life” zaśpiewajmy teraz:

A ja niee, niee, nieee wyrobię sięęęę la la, la la, la la, la la!
Czas z kopyta rwie,
Nie wyrobię się,
Lwica z Biura powie za to wam,
Jak tańczyła z Tadeuszkiem,
nie skończyło się to łóżkiem,
choć się skończyć mogło, kto to wie – aaaaach,
A ja niee, niee, nieee wyrobię sięęęę la la, la la, la la, la la!
Jest pięć dni lecz niee wyrobię się, la la, la la, la la, la la…

Jest 23:04, wracam do kosztorysów.


  • RSS